Aktualności

Psychologia na rozdrożu. Co nowa regulacja zawodów psychologicznych zmienia w Polsce – i dlaczego otwiera drzwi dla treningu mentalnego

Przez wiele lat polski rynek usług psychologicznych funkcjonował w stanie osobliwego paradoksu. Z jednej strony zapotrzebowanie społeczne na pomoc psychologiczną rosło w szybkim tempie, z drugiej – system prawny pozostawał niedokończony. Ustawa o zawodzie psychologa z początku XXI wieku nigdy nie została w pełni wdrożona, a zawód psychoterapeuty przez długi czas pozostawał poza jednoznaczną regulacją państwową.

Efekt był łatwy do przewidzenia. W przestrzeni pomocy psychologicznej powstał system, który socjologowie profesji określają jako „słabo zinstytucjonalizowaną profesję”. Granice kompetencji były nieostre, standardy kształcenia rozproszone, a dostęp do zawodu – w wielu obszarach niemal niekontrolowany.

Dziś ten etap dobiega końca. Nowe regulacje dotyczące zawodu psychologa oraz planowane rozwiązania odnoszące się do psychoterapii wprowadzają fundamentalną zmianę: instytucjonalizację profesji psychologicznych. Państwo zaczyna porządkować przestrzeń, która przez lata rozwijała się bardziej dzięki inicjatywie środowiskowej niż spójnemu systemowi prawnemu. To moment przełomowy – nie tylko dla psychologów i psychoterapeutów, lecz także dla całego rynku wsparcia psychicznego.

Od deregulacji do profesjonalizacji

W naukach społecznych istnieje dobrze opisany proces rozwoju zawodów eksperckich. Profesje takie jak medycyna, prawo czy architektura przechodzą zwykle przez kilka etapów: od spontanicznego rozwoju praktyki, przez okres częściowej regulacji, aż po moment pełnej instytucjonalizacji. Polska psychologia przez lata pozostawała w drugim z tych etapów. Brak jednolitego systemu nadzoru zawodowego powodował, że obok wysoko wykwalifikowanych specjalistów funkcjonowały także osoby o bardzo zróżnicowanym przygotowaniu. Dla pacjentów oznaczało to trudność w ocenie kompetencji specjalisty, dla środowiska – stałe napięcie wokół standardów zawodu.

Nowe regulacje zmierzają do zmiany tego stanu rzeczy. Ochrona tytułu zawodowego, powstanie samorządu psychologów oraz system rejestracji osób wykonujących zawód to rozwiązania znane z innych profesji zaufania publicznego. Ich celem jest zwiększenie przejrzystości rynku oraz odpowiedzialności zawodowej. Jednak każda próba uporządkowania profesji wywołuje także napięcia.

Spór o granice psychoterapii

Najbardziej widoczny konflikt dotyczy psychoterapii. Pytanie, które powraca w dyskusjach środowiskowych, jest pozornie proste: kto ma prawo prowadzić psychoterapię? W praktyce odpowiedź okazuje się znacznie bardziej złożona.

Psychoterapia znajduje się na styku kilku dziedzin – psychologii, medycyny oraz różnych szkół terapeutycznych rozwijanych przez dziesięciolecia w środowiskach akademickich i klinicznych. Wprowadzenie regulacji oznacza więc nie tylko porządkowanie rynku, ale także rozstrzyganie sporów o kompetencje i jurysdykcję zawodową. Socjologowie nazywają ten etap „konfliktem o jurysdykcję profesji”. To moment, w którym różne grupy zawodowe starają się określić granice własnej odpowiedzialności i wpływu.

Takie konflikty pojawiały się wcześniej w wielu krajach – między lekarzami a psychologami, psychoterapeutami a coachami, czy specjalistami zdrowia psychicznego a praktykami rozwoju osobistego. Polska właśnie wchodzi w podobną fazę.

Regulacja ma nieoczywisty skutek

Warto jednak zauważyć pewien paradoks. Gdy państwo zaczyna silniej regulować zawody terapeutyczne, zwykle rośnie zapotrzebowanie na inne formy pracy z psychiką, które nie są bezpośrednio związane z leczeniem zaburzeń. Powód jest prosty. Psychoterapia w systemie regulowanym staje się bardziej sformalizowana, często droższa i silniej powiązana z systemem ochrony zdrowia. W naturalny sposób koncentruje się więc na leczeniu problemów klinicznych.

Tymczasem ogromna część osób poszukujących wsparcia nie potrzebuje terapii w sensie medycznym. Potrzebuje raczej pomocy w radzeniu sobie z presją, podejmowaniu decyzji, utrzymaniu motywacji czy rozwijaniu odporności psychicznej. Właśnie w tym miejscu pojawia się przestrzeń dla innych form pracy z potencjałem psychicznym człowieka.

Wschodząca rola treningu mentalnego

Jednym z obszarów, który w ostatnich latach rozwija się szczególnie dynamicznie, jest trening mentalny. Początkowo związany głównie ze sportem wyczynowym, dziś coraz częściej pojawia się także w biznesie, edukacji i pracy z młodzieżą. Jego założenie jest zasadniczo inne niż w psychoterapii. Podczas gdy psychoterapia koncentruje się na leczeniu zaburzeń i przywracaniu równowagi psychicznej, trening mentalny skupia się na optymalizacji funkcjonowania. Jego celem jest rozwijanie kompetencji takich jak koncentracja, odporność na stres, zarządzanie emocjami czy utrzymywanie motywacji w długim okresie.

W sporcie ta forma pracy z psychiką stała się już standardem. Najlepsi zawodnicy świata współpracują z trenerami mentalnymi tak samo jak z trenerami technicznymi czy fizjoterapeutami. Podobny proces zaczyna być widoczny w innych obszarach życia społecznego.

Ważnym źródłem inspiracji dla treningu mentalnego stał się nurt psychologii określany jako psychologia pozytywna. Jego przedstawiciele zwracają uwagę, że przez dziesięciolecia psychologia koncentrowała się przede wszystkim na diagnozowaniu i leczeniu problemów.

Tymczasem równie istotne jest badanie tego, co sprawia, że ludzie funkcjonują dobrze: jakie czynniki wzmacniają odporność psychiczną, pomagają osiągać cele i budować satysfakcję z życia. To przesunięcie perspektywy – od leczenia patologii do wzmacniania zasobów – ma duże znaczenie dla rozwoju nowych form pracy z potencjałem psychicznym człowieka.

Nowy ekosystem zawodów wspierających psychikę

W wielu krajach powstał już model współistnienia różnych profesji pracujących z psychiką człowieka. Psychiatra zajmuje się leczeniem farmakologicznym.
Psychoterapeuta prowadzi terapię zaburzeń psychicznych.
Psycholog wykonuje diagnozę i wsparcie psychologiczne.
Trener mentalny pracuje nad rozwijaniem kompetencji psychicznych w sporcie, biznesie czy edukacji. Każda z tych ról ma odrębny zakres odpowiedzialności.

Regulacja zawodów psychologicznych w Polsce może – paradoksalnie – przyspieszyć rozwój takiego właśnie systemu. Porządkując jedną część rynku, jednocześnie uwidacznia bowiem przestrzeń dla innych form pracy z potencjałem psychicznym.

Obecny etap można więc opisać jako moment reorganizacji całego ekosystemu zawodów pracujących z psychiką człowieka. Psychologia i psychoterapia przechodzą proces instytucjonalizacji i profesjonalizacji. Jednocześnie rośnie znaczenie profesji skoncentrowanych nie na leczeniu, lecz na rozwoju potencjału. To proces, który będzie kształtował polski rynek wsparcia psychicznego przez najbliższe lata.

Dla jednych oznacza on konieczność dostosowania się do nowych standardów.
Dla innych – pojawienie się nowych możliwości rozwoju zawodowego.

Jedno wydaje się pewne: epoka nieuregulowanej przestrzeni pomocy psychologicznej dobiega końca. W jej miejsce powstaje bardziej złożony, ale także bardziej przejrzysty system zawodów wspierających zdrowie i rozwój psychiczny człowieka.

Autorka: Małgorzata Wojnarowicz

Zadbaj o jakość i bezpieczeństwo współpracy

Masz pytanie, wątpliwość lub potrzebujesz wsparcia? Skontaktuj się z PSTM i uzyskaj rzetelną informację.

Skontaktuj się